Leksykon polskich ...


Materiał pochodzi z książki:
Leksykon polskich bohaterów i serii komiksowych.
Autor: Adam Rusek
Fundacja Tranzyt/CENTRALA Central Europe Comics Art, Poznań 2010
Wydanie II poprawione
Materiał został zamieszczony za zgodą autora.



FUNKY KOVAL
"Fantastyka" 1982 nr 2
Bogusław Polch - rys.
Maciej Parowski, Jacek Rodek - scen.

MIESIĘCZNIK "FANTASTYKA" UKAZAŁ się na rynku w stanie wojennym, jesienią 1982 r. Oprócz publicystyki i literatury science fiction od początku zamieszczał także poświęcone tej problematyce komiksy. Już w listopadzie, w drugim numerze pisma, w czteroplanszowym epizodzie pt. Licencja, pojawił się jeden z najsłynniejszych herosów w historii rodzimego gatunku - zadzierzysty pilot porucznik Funky Koval, usunięty z armii i zabiegający właśnie o uprawnienia kosmicznego detektywa. Według pierwotnego pomysłu autorstwa pisarza fantastyki Wiktora Żwikiewicza i pracownika miesięcznika Jacka Rodka agent miał się zwać Punky Rock. Ostatecznie jednak pracę nad scenariuszem podjął Rodek z innym członkiem redakcji, Maciejem Parowskim. Polecony Fantastyce przez profesora Jerzego Skarżyńskiego rysownik Bogusław Polch wyperswadował autorom punktowe aluzje na rzecz modnej "czarnej" muzyki (Funky) i swojskości (Koval).

Koval, przystojny trzydziestolatek z kolczykiem w uchu, to typ zawadiaki: krnąbrny, wygadany, bezczelny, krewki i - jak to były wojskowy - sprawnie posługujący się bronią. Podoba się kobietom: z czarnowłosą Brendą Lear, koleżanką z pracy w wielkiej detektywistycznej Agencji Universs, szybko nawiązuje kontakty romantycznej natury, co nie przeszkadza mu bynajmniej romansować z piękną miss Lilly Raye, którą ocalił z rąk fanatyków religijnych. Epizody Kosmicznego detektywa, początkowo stanowiące luźno powiązane, zamknięte całości, wkrótce zaczęły się układać w długą, wielowątkową opowieść o wartkiej akcji, toczącej się w niezbyt odległej przyszłości (2082 r.). Tak więc Koval wraz z pracownikami agencji rozwikłuje skomplikowaną intrygę, w którą wplątany jest zbrodniczy syndykat Stellar Fox, skorumpowani politycy z pierwszych stron gazet i pozaziemska, wysoko rozwinięta cywilizacja Drolli.

W czerwcu 1985 r., ponad półtora roku od zakończenia druku części pierwszej, Fantastyka rozpoczęła publikowanie drugiej serii przygód Funky'ego, w której wątki początkowe zostały jeszcze bardziej rozwinięte. W tym cyklu Stellar Fox, korzystając z pomocy sprzedajnych policjantów, polityków i mediów, rozbija Universs, a kosmiczny detektyw - przeistoczony w samotnego wojownika - wymierza sprawiedliwość i doprowadza do upadku korupcyjny układ biznesu z polityką.

Czytelnicy przyjęli serial z entuzjazmem. Różnił się on bowiem zasadniczo od ówczesnych utworów dostępnych na rynku. Oprócz sensacyjnej, dynamicznej akcji, w której wykorzystano stereotypy gatunku fantastycznego (podróże w czasie, pojazdy kosmiczne, tajemna broń o niesłychanej skuteczności, pozaziemskie cywilizacje itp.), autorom udało się zamieścić (aluzyjnie podany) komentarz do krajowej rzeczywistości. Komiks wpisuje się świetnie w burzliwe nastroje społeczne Polski czasu stanu wojennego i następującej później "normalizacji" (zakłamane media, cyniczni, manipulowanych przez Obcych politycy, siły porządkowe na ich usługach i garstka prześladowanych sprawiedliwych, stawiających czoło systemowi). Do sukcesu Funky'ego Kovala przyczyniła się także grafika. Wykreowana przez Polcha wizja świata końca XXI w. zadziwia rozmachem, pomysłowością ukazanych technologii kosmicznych, a przy tym realizmem i bogactwem detali. Przy okazji rysownik sportretował w komiksie środowisko miesięcznika: grono autorów (Jack Roddy, Matt Parey), ich przyjaciół oraz pracowników i współpracowników Fantastyki.

Trzecia część cyklu ukazała się w periodyku (zwanym już Nowa Fantastyka) po kilkuletniej przerwie , w połowie 1991 r. W czasach III Rzeczypospolitej autorzy zrezygnowali z politycznych aluzji na rzecz publicystyki: podziały wśród bohaterów przypominają konflikty trapiące elitę rozpadającej się wówczas "Solidarności", zwycięstwo wydaje się im wymykac z rąk. Obcy zasiadają do rokowań z Ziemianami przy trójkątnym stole (!), ale chcą zapewnić sobie sukces nieczystymi metodami. Płona archiwa Stellar Fox. Pogubił się nawet Koval, zwłaszcza że Drolle powołały do życia jego replikę.

Zmienił się również styl rysunków Polcha. Porzucił on szczegółowość przedstawień i (często) realizm na rzecz karykaturalnych przerysowań. Wszystko to spowodowało chłodniejsze przyjęcie Funky'ego Kovala III przez czytelników. Była to, jak dotąd, ostatnia seria komiksu. Mimo wielu zapowiedzi, następne nie powstały.

Ukazały się natomiast barwne wersje albumowe czarno-białych cyklów z Fantastyki. Pierwszą część, nieco zmienioną zatytułowano Bez oddechu i wydano w 1987 r. jako pierwszy zeszyt nowego periodyku Komiks - Fantastyka. W trzecim numerze tego nieregularnie publikowanego czasopisma (1988 nr 2) ogłoszono część drugą: Sam przeciw wszystkim. Obie ukazały się powtórnie w dwóch numerach Komiksu z 1992 r; wówczas także wydano część trzecią - Wbrew sobie.

Dziś opowieść o kosmicznym detektywie ma status klasyki, a liczni wielbiciele wciąż uważają ją za najlepszy komiks, jaki powstał w kraju. Po latach firma Egmont opublikowała zbiorczą edycję (wraz z kilkoma planszami projektowanej czwartej serii, która jednak - jak dotąd - się nie ukazała) w twardej oprawie: Funky Koval (Warszawa 2002).

W 1986 r. pierwszy album ogłosił w kilku kolejnych numerach węgierski miesięcznik science fiction "Galaktika".

tekst oryginalny: Ten sam magazyn opublikował w 1989 r. drugą część przygód Funky'ego.
aktualizacja na prośbę Autora: W 1989 roku, także na Węgrzech, opublikowana została druga część przygód Funky'ego w wersji kolorowej, w dodatku specjalnym do pisma VAMPI KOMIX MAGAZIN.

Pierwszy album ukazał się również w 1990 r. w Czechosłowacji, nakładem wydawnictwa S. Press (Funky Koval: Jednim dechem).