• Nagłówek artykułu<br>w Pulsie Biznesu<br>Nr 47 / 2011
    Nagłówek artykułu
    w Pulsie Biznesu
    Nr 47 / 2011

Puls Biznesu 9.03.2011


Kultowy komiks czeka ekranizacja

Polscy inwestorzy mają okazję wejść w rekordową filmową produkcję. Amerykańscy producenci zbierają 100 mln zł. Kuszą sławą i zyskami.

Lata 80. ubiegłego wieku znów są modne. Wystarczy wejść do sklepów z ciuchami albo do klubu. Kwintesencją tego stylu jest Funky Koval (FK) — polska seria komiksowa autorstwa scenarzystów Macieja Parowskiego i Jacka Rodka oraz rysownika Bogusława Polcha. Kosmiczny detektyw, tropiący międzygalaktyczne afery, podbił serca amerykańskich producentów filmowych, którzy dwa lata temu kupili prawa autorskie do pierwszej części komiksu. Teraz Roland von Ciel i Josi Konski chcą zaprosić do współpracy polskich inwestorów. Pomaga im Mateusz Droba, prawnik i autor kilku niezależnych filmów, a także wielki fan Funky’ego Kovala. Poznali się na Facebooku.

- Pogratulowałem Rolandowi przedsięwzięcia i zapytałem, czy Polska jest współproducentem filmu, skoro to polski komiks. Nawiązaliśmy kontakt i w zasadzie obydwaj równocześnie zaproponowaliśmy sobie współpracę w tym samym czasie - mówi Mateusz Droba, który reprezentuje producentów w Polsce.

Rekordowy budżet

Znaleźć polskich koproducentów inwestorów do projektu Funky Koval - takie zadanie postawili przed nim Amerykanie. Początkowo chcieli, by minimalny wkład wynosił 0,5 mln USD.

- Dostosowaliśmy próg do polskich realiów. Na mój wniosek producent obniżył limit minimalnego wkładu dla inwestorów do 100 tys. USD - wyjaśnia Mateusz Droba.

Funky Koval jest częścią tzw. slotu - 12 filmów produkowanych obecnie przez firmę Astrablu Josiego Konskiego. Budżet całego slotu to 270 mln USD. Część filmów będzie miało premiery w 2011 r. Debiut Funky’ego Kovala wstępnie zaplanowany jest na 2012 r., ale data może się jeszcze zmienić - wiele zależy od tego, jak szybko znajdzie się komplet inwestorów.

- Polscy inwestorzy mogą wejść tylko w produkcję Funky’ego Kovala, mogą też całego slotu - dodaje Mateusz Droba.

Planowany budżet FK to około 37 mln USD. Przebiłby polskie standardy - najdroższe w historii było "Quo Vadis" Jerzego Kawalerowicza, które według medialnych doniesień kosztowało ponad 80 mln zł.

- Jednak jak na warunki amerykańskie nie jest to duża produkcja. Rzekłbym, że to taki średniak - mówi przedstawiciel producenta.

Dodaje, że dla Amerykanów polski rynek jest bardzo ważny i dlatego liczą na znalezienie tu koproducentów i inwestorów.

- To przecież ojczyzna Funky’ego. Poza tym w Polsce jest jeszcze sporo żelaznych fanów fantastyki i samego komiksu - mówi Mateusz Droba.

(...)

Katarzyna Latek

To jest połowa artykułu z Pulsu Biznesu - redakcja PB wyraziła zgodę tylko na publikację połowy. Całość może przeczytać na stronach Pulsu Biznesu.
Materiał opublikowany za zgodną redakacji.
Materiał chroniony jest prawem autorskim. Wszelkie prawa w tym Autora i Wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułu zabronione.


Autor: Katarzyna Latek
Wydawca: Puls Biznesu


A to najciekawsze newsy z drugiej części artykułu:

  • dla inwestorów przeznaczone jest miejsce w napisach, wejście na premierę i udział w zyskach,
  • Amerykanie wyłożą połowę kwoty,
  • w produkcji ma być zastosowana technologia 3D,
  • w roli Funky’ego ma wystąpić Matthew McConaughey.